Maleństwo Doroty Świeniewicz ma zaledwie sześć centymetrów. Za sześć miesięcy przyjdzie na świat. "Już podskakuje, jakby chciało dosięgnąć do siatki" - śmieje się siatkarka, która "Faktowi" pokazała pierwsze zdjęcie USG swojego dziecka.
"Jestem szczęśliwa, że zostanę mamą. Nie chcę wiedzieć, jakiej płci będzie dzidziuś. To nie jest najważniejsze" - zapewnia Świeniewicz. Ona i jej ukochany Marek Brandt jeszcze nie wybrali imion dla pierwszego potomka. "Nie będzie się z pewnością nazywać Światopełk, bo jakby to wyglądało przy moim nazwisku" - żartuje partner naszej siatkarki.
Na razie nie wiadomo, gdzie pierwsze dziecko Doroty Świeniewicz przyjdzie na świat. Przyszła mama i jej partner mają dom we Włoszech, mieszkanie w Bielsku i domek na Mazurach. "Nad jeziorami jest nasza oaza spokoju. Tam jest najprzyjemniej, ale kto wie, gdzie będziemy, gdy nadejdzie czas rozwiązania. Nie planujemy tego" - mówi "Faktowi" Świeniewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|