Chińscy piraci zacierali ręce, czekając na "Crazy Stone". Ten niskobudżetowy film bił rekordy oglądalności w kinach. Myśleli, że zarobią na nim kokosy. Ale Warner był sprytniejszy. Dwanaście dni po kinowej premierze "Crazy Stone" trafił do sklepów na DVD. Kosztował jedynie dolara, taniej niż kiepskiej jakości kopie pirackie.
A to dopiero początek akcji antypirackiej. Czekamy na podobną w Polsce. Jeśli się doczekamy, będzie to znaczyło, że nasi rodzimi piraci wreszcie się do czegoś przydali.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
