Niemiecki naukowiec zrobił boisko piłkarskie, które widać tylko pod specjalnym mikroskopem. Sam nie wie po co.
Boisko ma 380 na 500 nanometrów, czyli 20 tysięcy razy mniej niż grubość włosa. Najtrudniejsze było żmudne rysowanie laserem linii boiska. Trwało to cały
dzień.
Po co to wszystko? Sęk w tym, że sam naukowiec nie wie. "Nie mogę go pokazać na wystawie, bo i tak nikt go nie zobaczy" - przyznał szczerze.
Mistrzami świata Niemcy tym razem nie zostaną. Chyba że autor mikroboiska z nudów wygeneruje jeszcze minipiłkarzy.
Po co to wszystko? Sęk w tym, że sam naukowiec nie wie. "Nie mogę go pokazać na wystawie, bo i tak nikt go nie zobaczy" - przyznał szczerze.
Mistrzami świata Niemcy tym razem nie zostaną. Chyba że autor mikroboiska z nudów wygeneruje jeszcze minipiłkarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|