Pewien Anglik miał zapłacić za mieszkanie tysiąc funtów. Nie miał, więc wsiadł w koparkę i rozwalił dom w drobny mak, a przy okazji parę samochodów. Chciał załatwić za jednym zamachem właścicielkę domu, ale udało jej się nawiać przed wariatem w ostatniej chwili.
Anglik z zawodu jest operatorem koparki, więc długo się nie zastanawiał nad sposobem reakcji na żądanie zapłaty. Wjechał swoją potężną maszyną w dom w chwili,
kiedy jadła tam śniadanie znienawidzona właścicielka.
Ta oczywiście natychmiast zadzwoniła po policję. Ale efekt był taki, że rozszalały dłużnik ruszył koparką na gliniarzy. Gdyby nie szybka ucieczka, skończyliby marnie. Nie udało się jednak uratować radiowozu, po którym została kupa złomu.
Nerwus długo zapamięta ten dzień: zamiast marnego tysiąca, będzie odpowiadał za pół miliona funtów strat. Poza tym podwójne usiłowanie zabójstwa. Jak ochłonie, opad kopary gwarantowany.
Ta oczywiście natychmiast zadzwoniła po policję. Ale efekt był taki, że rozszalały dłużnik ruszył koparką na gliniarzy. Gdyby nie szybka ucieczka, skończyliby marnie. Nie udało się jednak uratować radiowozu, po którym została kupa złomu.
Nerwus długo zapamięta ten dzień: zamiast marnego tysiąca, będzie odpowiadał za pół miliona funtów strat. Poza tym podwójne usiłowanie zabójstwa. Jak ochłonie, opad kopary gwarantowany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|