Szczęśliwa mama, Kasia Cichopek i jej synek Adaś są już w domu. Tymczasem równie szczęśliwy ojciec, Marcin Hakiel, wybrał się na zakupy. W sklepie z akcesoriami dla dzieci przyłapali go fotoreporterzy. Tancerz długo tam nie zabawił - szybki wybór i popędził do domu, do rodziny.
Mama i syn do domu wrócili już wczoraj. I natychmiast się okazało, że kompletowana wcześniej wyprawka nie jest doskonała. Zabrakło kocyków i kosmetyków do wieczornych kąpieli.
>>> Cichopek została szczęśliwą mamą
Dlatego do sklepu natychmiast pognał Marcin Hakiel - relacjonuje "Super Ekspress". Gazeta podkreśla, że przykładny ojciec bardzo się śpieszył. Nie było kręcenia się bez celu między półkami. Pół godziny, szybki wybór i prędko do domu. Tam jest teraz co robić...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane