Czy można się załatwić się w krzakach, w biały dzień i to w dodatku w samym centrum miasta? Można. Udowodnił to asystent polityka PiS Tadeusza Cymańskiego. Po spotkaniu z wyborcami w Gdańsku Adam Ilarz odłączył się na chwilę od europosła i załatwił w krzakach potrzebę fizjologiczną.
Przechodnie na jednym z popularnym gdańskich deptaków nie mogli uwierzyć w to, co widzą. To - relacjonuje "Super Express".
Adam Ilarz odłączył się od swojego pryncypała, gdy wracali ze spotkania z wyborcami do zaparkowanego nieopodal samochodu. To właśnie wtedy asystent europosła PiS dał pokaz złego wychowania - pisze bulwarówka.
Jeśli Ilarz tak się zachowuje w Polsce, to ? - pyta gazeta. I sugeruje, by asystent dostał kilka lekcji savoir-vivre.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane