Każda kobieta ma ulubione ciuchy i dodatki. Ulubione to znaczy takie, które często zakłada, bo dobrze się w nich czuje. Niestety, gwiazda nie może zbyt mocno przywiązywać się do kreacji, butów i torebek. Wystarczy, że pojawi się w czymś dwa razy, a już jest obiektem plotek. Czy Edyta Herbuś, zakładając ukochane złote buty na 6 różnych imprez, nie wiedziała, że naraża się na modowy lincz?!
Tancerka nie musi zakładać superdrogich ciuchów, żeby dobrze wyglĄdać. Nie potrzebuje też mocnego makijażu, ani wielogodzinnej stylizacji u fryzjera. Jej wyrazista uroda i szczupła figura sprawiają, że może naciągnąć niemal cokolwiek i nie martwić się o wygląd.
Niestety, Edycie często zdarzają się modowe wpadki. Znawcy tematu zarzucają jej bazarowy styl i nieumiejętne dobieranie dodatków. Teraz dostanie się jej jeszcze za przywiązanie do dwóch par butów.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl