"" - mówi "Faktowi" Piotr Gąsowski. Zaraz wyjaśnia dlaczego nie oddaje się już celowaniu piłeczką do dołka. "Na głowie mam ważniejsze sprawy, na przykład podatki do zapłacenia" - tłumaczy w bulwarówce.
>>> Dlaczego Gąsowski dmuchał w balonik
A zatem kije golfowe "Gąsa" poszły do kąta i czekają na lepsze czasy. A "Fakt" wyliczył ile pieniędzy Piotr Gąsowski zaoszczędzi na rezygnacji w tej ekskluzywnej przyjemności.
>>> Gąsowski dobrze się bawi kijem
Według gazety, . Trzeba przecież mieć odpowiedni strój, piłki i brać lekcje z doświadczonym instruktorem. .
>>> Gąsowski grał dla Młynarskiej
Rezygnacja z zaliczania kolejnych dołków to chyba dla Gąsowskiego duże wyrzeczenie. Aktor lubił przecież brać udział w turniejach dla amatorów. Ale cóż, jak kryzys, to kryzys...