Długo była znana nie z wybiegów, ale ze skłonności do używek, a zwłaszcza do alkoholu. Od jakiegoś czasi Naomi Campbell leczy się i powoli wychodzi z uzależnienia. Przy okazji swoją walkę z nałogiem łączy z rozbieraną sesją dla "Giant".
Campbell wie, że jej organizm nie radzi już sobie z taką ilością alkoholu, jaką mu aplikuje, i dlatego czas z tym skończyć.
"Zaczęłam chodzić na spotkania dla ludzi mających problem z alkoholem i jestem dumna. Teraz uczę się, jak radzić sobie ze stresem i złością bez sięgania po kieliszek" - powiedziała magazynowi "Giant" Naomi.
"Żałuję, że nie skorzystałam z takiej pomocy wcześniej. Doprowadziłam siebie do strasznego stanu. Nie jestem w stanie już pić alkoholu, mój organizm sobie z nim nie radzi".
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl