Księżniczka pop niejeden raz stała nad przepaścią i ledwie udawało jej się uniknąć upadku. Niestety, nie wyciąga z tego właściwych wniosków i wciąż balansuje na granicy. W dodatku ma pecha, bo przeszłość łączy ją z facetem, którego obecność na większość ludzi wpływa raczej destrukcyjnie. Kevin Federline, bo o nim mowa, znowu wciąga Britney w bagno.
Tego, co łączy parę, nie można nazwać miłością. To raczej niezdrowe uzależnienie, z którego bez pomocy specjalistów trudno się uwolnić. Raz po raz byli małżonkowie schodzą się i ponownie rozstają, a niemal przy każdym ich spotkaniu wybucha jakaś afera. Może gdyby nie mieli okazji do widywania się, byłoby lepiej, ale w sytaucji, gdy dzielą się obowiązkami związanymi z wychowaniem dzieci, to raczej niemożliwe.
Co gorsza, ci dwoje wcale nie spotykają się tylko dla dobra synów. Britney ma ewidentnie słabość do Kevina i nie zdaje sobie sprawy, że to, czemu tak często i chętnie ulega, gubi ją.
Dowiedz się, jakim "cudownym" interesem Kevin kusi Britney, na www.koktajl24.pl.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl