Jeździła porsche już w latach 70., gdy największym motoryzacyjnym marzeniem przeciętnego Polaka był maluch. Najwyraźniej jest to ulubiona marka Maryli Rodowicz, skoro jej mąż postanowił sprezentować jej nowego porsche. Kosztował, bagatela, prawie siedemset tysięcy złotych!
Okazja do tak wystawnego podarku była nie byle jaka. Mąż Maryli Rodowicz - Andrzej Dużyński - - pisze
"Fakt".
Kiedy zapadła decyzja, że prezentem będzie samochód, nie było większego problemu z wyborem marki. . Rozbijała się takim po
polskich drogach już w latach 70., gdy na trasach królowały jeszcze syrenki i maluchy.
Teraz będzie zadawać szyku najnowszym modelem niemieckiego producenta sportowych cacek, który .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|