Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha paraliżuje Sejm

6 września 2008, 03:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mucha paraliżuje Sejm
Inne
Jedni zginają się wpół i całują jej dłoń, inni nie mogą oderwać o niej oczu. Lub po prostu siedzą nieruchomo z rozanieloną miną. Gdy posłanka Joanna Mucha wędruje po sejmowej sali posiedzeń, posłowie podobno przestają być sobą.

"Fakt" tak bardzo przejął się zachowaniem posłanki, że apeluje do niej: "Pani Joasiu, litości. Niechcący może pani doprowadzić do paraliżu obrad. Posłowie mają uchwalać ustawy, a nie robić do pani maślanych oczu".

Bulwarówka pisze, że wędrująca po sali posłanka starała się choć przez chwilę porozmawiać ze wszystkimi znajomymi. Pozwoliła pocałować się w rękę marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu. Później na chwilę podsiadła szefa MSZ Radka Sikorskiego. Pan minister miał przez to problem z oddaniem głosu i wychylał się mocno, żeby do urządzenia przy swoim fotelu włóżyć kartę do głosowania.

Gdy zaś posłanka Mucha dosiadła się do posłów protokołujących obrady, ci siedzieli jak sparaliżowani, bojąc się głębiej oddychać - tak paraliżujących właściwości posłanki dowodzi bulwarówka.

Zobacz więcej zdjęć na eFakt.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj