Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoczył ze spadochronem Leonarda da Vinci

27 kwietnia 2008, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znowu potwierdził się geniusz Leonarda da Vinci. Wymyślony i zaprojektowany przez niego w XV wieku spadochron działa dziś znakomicie. Udowodnił to 36-letni Szwajcar, który zrobił replikę urządzenia. Potem skoczył z wysokości 650 metrów i bezpiecznie wylądował.

Olivier Vietti-Teppa założył na plecy wierną replikę spadochronu Leonarda da Vinci. Powstała wprawdzie ze współczesnych materiałów, ale ściśle według planów z 1485 roku. Urządzenie ma kształt piramidy złożonej z czterech trójkątów równobocznych.

Śmiałek z takim spadochronem wsiadł do śmigłowca, który osiągnął pułap 650 metrów. Potem pozostało już "tylko" skoczyć. Szwajcar nie namyślał się długo. Wylądował bezpiecznie na lotnisku wojskowym w miejscowości Payerne.

"Tym się nie da kierować. Spada się tak jak chce wiatr. Ale wszystko działało bez zarzutu" - komentował na gorąco po swoim wyczynie.

Szwajcar jest pierwszym śmiałkiem, któremu udał się skok ze spadochronem Leonarda da Vinci. W 2000 roku skakał Brytyjczyk Adrian Nicholas, ale w trakcie próby pozbył się ważącego 80 kilogramów urządzenia i lądował z klasycznym spadochronem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj