Ten facet potrafi się wyluzować - ekscytuje się "Fakt". Wbity zawsze w elegancki garnitur minister Sławomir Nowak (34 l.) wdział się w śmieszne szorty i zabrał rodzinę na plażę we Władysławowie. Pluskał się jak dziecko w morzu. I rozdawał całusy. Żonie.
W ukrytym za ciemnymi okularami plażowiczu w śmiesznych szortach mało kto był w stanie rozpoznać "tego sztywniaka z telewizji" - pisze "Fakt". A minister Nowak, szef biura politycznego premiera, baraszkował w wodzie ze swoją 7-letnią córeczką Natalią. A woda była tak lodowata, że strach było do niej wejść.
Ale po kąpieli rozgrzewał się, nie szczędząc czułości atrakcyjnej żonie Monice. Co chwila czule ją obejmował i całował - zauważył "Fakt".
Na plaży zabrakło jednak jednego członka rodziny - rocznego synka Julka. Jak się okazało, zajmowała się nim babcia w hotelowym pokoju. "Syn jest jeszcze za mały, aby kilka godzin leżeć na plaży w takim upale" - tłumaczy "Faktowi" minister.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl