Im bliżej końca kadencji, tym bardziej swobodny jest prezydent USA. Tańczy, śpiewa i żartuje, nawet podczas zakończenia roku w wojskowej akademii. W pewnym momencie z wyprężonymi jak struny kadetami prezydent supermocarstwa zaczął się zderzać - pisze DZIENNIK.
George W. Bush osobiście pogratulował każdemu z 1012 absolwentów prestiżowej Akademii Amerykańskich Sił Powietrznych w Colorado Springs. Prezydent USA był w środę wyjątkowo rozluźniony, chętnie żartował, stroił śmieszne miny i pozował do zdjęć z kadetami. Swobodny nastrój udzielił mu się do tego stopnia, że do kilku z nich podszedł, a następnie z impetem… zderzył się z nimi klatkami piersiowymi.
Bush znany jest z tego, że przy każdej sposobności nie stroni od żartów. W marcu przed konferencją prasową w Białym Domu zaczął stepować, wcześniej popisywał się tanecznymi umiejętnościami podczas wizyt m.in. w Brazylii, Liberii i Gruzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|