Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojskowym śmigłowcem na wieczór kawalerski

16 kwietnia 2008, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nóż się w kieszeni otwiera - tak mogli pomyśleć brytyjscy żołnierze służący w Afganistanie, gdy dowiedzieli się, że książę William wojskowym śmigłowcem poleciał na wieczór kawalerski swojego kuzyna. Właśnie takich maszyn bardzo brakuje wojskowym na afgańskim froncie. Wyjaśnień żądają brytyjscy parlamentarzyści.

Książę William został niedawno pilotem wojskowym i teraz skwapliwie korzysta z nowych umiejętności. I z maszyn RAF. Jedną z nich poleciał na wieczór kawalerski kuzyna Petera Phillipsa, syna księżniczki Anny, na wyspę Wight - donosi "Daily Mail".

25-letni William sam zasiadł za sterami śmigłowca Chinook. Po drodze zabrał swojego młodszego brata, księcia Harry'ego.

Wojsko twierdzi, że w całej sytuacji nie ma niczego niewłaściwego. Lot był częścią szkolenia księcia Williama, a na pokładzie był instruktor pilotażu - twierdzi resort obrony.

Innego zdania się politycy i zwykli Brytyjczycy. "Daily Mail" pisze o powszechnym oburzeniu po wykorzystaniu wartej 10 milionów funtów maszyny jako książęcej taksówki. Tym bardziej, że właśnie takich maszyn brakuje żołnierzom służącym w Afganistanie.

Brytyjscy podatnicy za podniebną wycieczkę księcia zapłacili prawie osiem tysięcy funtów, czyli prawie 34 tysiące złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj