Nieźli zdziwił się Amerykanin Mike Adasczik, gdy w zapuszczonym ogródku ściął piłą młody dąb. Z przepołowionego pnia patrzyła na niego... zmartwiona twarz. "To drzewo nie chciało być ścięte" - żartuje Adasczik. Ale przyznaje, że jemu też zrobiło się trochę smutno.
"Dziesięć lat zajmuję się ogrodami, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem" - przyznaje Mike Adasczik, pracownik firmy pielęgnującej ogrody.
I choć zdjęcia dwóch "smutnych" kawałków drewna pojawiły się 1 kwietnia, Amerykanin zapewnia, że to nie primaaprilisowy żart.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl