O tym, że dziecko będzie chłopcem, przyszli rodzice wiedzieli już w czwartym miesiącu ciąży - pisze "Fakt". Paula postanowiła wtedy, że maluch będzie miał na imię Adaś. Tak samo jak jego tata. Adam i Paula mieszkają razem od roku.

Reklama

"Nasza miłość rodziła się powoli w studiu nagrań" - śmieje się w rozmowie z "Faktem" muzyk. "Stworzyłem dla Pauli płytę, ale nie spodziewałem się, że oprócz tego narodzi się jeszcze nowe życie" - przyznaje.

Para zamierza wziąć ślub po narodzinach Adasia, ale teraz skupia się na remoncie mieszkania i budowie domu - pisze "Fakt".

"Urządziłam śliczny pokoik dla dziecka" - mówi Paula. "Niebieska krateczka, różowe ściany i białe mebelki. Jestem wzruszona, kiedy tam wchodzę i dotykam łóżeczka" - dodaje.

Kiedy piosenkarka wybierała tapety do dziecinnego pokoju, Adam szukał odpowiedniego projektu domu dla nich i dla dziecka. Ma już działkę na Śląsku i wiosną chce zacząć budowę.

Poczucie szczęścia zakłóca przyszłym rodzicom obawa o zdrowie dziecka. Jak wiadomo, Adam choruje na serce. Jego wada jest tak poważna, że właściwie w każdej chwili może stracić życie - pisze "Fakt". Nic dziwnego, że boi się, iż jego syn może mieć podobne komplikacje.

"Profesor, który kilka razy ratował moje życie, obiecał gruntownie przebadać moje dziecko tuż po urodzeniu. Liczę, że Adaś będzie zdrowy…" - mówi Adam.

Kiedy tylko przyszli rodzice zyskają pewność, że dziecku nic nie grozi, rozpoczną promocję płyty Pauli. Wokalistka zamierza wrócić do idealnej figury już latem, bo wtedy być może zobaczymy i usłyszymy ją na jednym z festiwali. A co potem? "Chcemy mieć jeszcze jedno dziecko, Paula marzy o dziewczynce i ja też – mówi "Faktowi" szczęśliwy Adam.