Ze swojego zdjęcia na tle trzech potężnych krzewów marihuany młody Włoch, student uniwersytetu w Syrakuzach, zrobił tapetę w telefonie komórkowym. Niby nic, ale... Telefon trafił w ręce policjantów. Całkiem przez przypadek. Po prostu roztargniony student zgubił plecak, w którym była komórka.
Starszy mężczyzna zaniósł zgubę na posterunek karabinierów. Policjanci przeszukali plecak, ale nie znaleźli żadnych dokumentów. Zainteresowali się więc komórką, sądząc, że dzięki niej ustalą pechowego byłego właściciela. Wtedy zobaczyli na jej ekranie młodego mężczyznę dumnie wypinającego tors na tle trzech dorodnych krzewów marihuany. No i sprawa się "rypła".
Student zamiast plecaka otrzymał wezwanie na przesłuchanie. Zaskoczony wiedzą wymiaru sprawiedliwości na temat jego uprawy przyznał się do wszystkiego. Teraz odpowie za to przed sądem.