Za nami pierwszy odcinek "Tańca z gwiazdami". Już wiadomo, że prowadzący VI edycję programu Piotr Gąsowski znalazł własny styl i w niczym nie musi naśladować swego poprzednika Huberta Urbańskiego - podkreśla "Fakt".
Kiedy się uważnie przyjrzeć obu panom, widać, jak wiele ich łączy. Obaj mają dość ekskluzywne i drogie upodobania. Zarówno "Gąs", jak i Urbański gustują w drogich garniturach i dobrych cygarach. Obaj lubią też dobre samochody. Gąsowski wozi się porsche 911, a Urbański szpanuje za kierownicą porsche cayman S - wylicza "Fakt".
Ale to koniec podobieństw. Bo podczas kiedy Urbańskiemu od nadmiaru luksusu najwidoczniej woda sodowa uderzyła do głowy i chciał wyszarpać od TVN 50 tys. zł za prowadzenie każdego odcinka, "Gąs" nie ma podobnych urojeń na własny temat - podkreśla bulwarówka. I dodaje: "Oby tak pozostało na zawsze".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|