Jeszcze kilka tygodni temu Bogusław Kaczyński cieszył się jak dziecko na myśl o tym, że już w kwietniu po trzech latach przerwy wsiądzie za kierownicę swojego ukochanego BMW. Niestety po pierwszej próbie okazało się, że na wymarzoną przejażdżkę Bogusław Kaczyński będzie musiał poczekać.
"Nie nadaję się jednak jeszcze do samochodu. Noga trochę mi jeszcze za słabo funkcjonuje, żebym mógł wciskać pedały. Poprawiła się, ale do samochodu to za mało" – mówi z żalem "Faktowi".
"Chciałbym podjąć próbę dla siebie samego. Myślę, że zrobię to jeszcze w tym roku. Może we wrześniu... Zobaczę... Do tego czasu muszę ćwiczyć" – dodaje, nie tracąc nadziei.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|