Kayah nie od razu zapałała wielką miłością do muzyki. Choć od dziecka uczyła się śpiewu, to przez ojca musiał się sporo stresować. Bo on wymagał dużo więcej.
Mała Kasia musiała wkuwać nazwiska wszystkich światowych tuzów muzyki klasycznej. "Mój ojciec przepytywał mnie ciągle z wielkich kompozytorów. Jeżeli nie zgadłam, to naprawdę było słabo" – wspomina Kayah w rozmowie z jednym z portali internetowych.
"Także na początku było to okupowane stresem. Dopiero później wielką miłością. Od jakiegoś czasu jest to jedyna muzyka, przy której odpoczywam" – dodała piosenkarka, swoją najnowszą płytę „Kayah & Royal Quartet” nagrała właśnie w klasycznej aranżacji.
>>> Bogusław Kaczyński: Za wcześnie na auto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|