"Z panem dyrektorem bardzo dobrze się rozumiemy, dobrze nam się współpracuje" – opowiada "Faktowi" zachwycona wielkim twórcą tancerka. "Nie chcę komentować naszej prywatnej znajomości, wolę skupić się na pracy..." – dodaje lekko zawstydzona, gdy pytamy ją o to, o czym salony mówią od tygodni.

Reklama

Ich znajomość rozpoczęła się od pracy nad operą „Traviata" w reżyserii Trelińskiego, w której występowała Herbuś. Od tamtego czasu para jest praktycznie nierozłączna. Wiele osób nie mogło uwierzyć, że reżysera i Edytę łączy coś więcej. Gdy jednak kilkanaście dni temu pojawili się na premierze "Elektry" w Teatrze Wielkim, nie ukrywali, że są sobie bardzo bliscy. Para chętnie pozowała fotoreporterom, a czułym gestom i spojrzeniom nie było końca. Edyta aż promienieje w obecności Trelińskiego, on też nie odrywa oczu od atrakcyjnej tancerki.

Jak twierdzą informatorzy, Treliński pracuje nad kolejnym projektem, w którym obsadzona zostanie Edyta. A jej rola w tym przedsięwzięciu ma być znacząca...

Czy współpraca z tak wybitnym reżyserem otworzy przed Edytą drzwi do wielkiej kariery aktorskiej? Jeśli tak, spełnią się jej najskrytsze marzenia. Tancerka już dawno zapowiadała, że chce skupić się na aktorstwie, bo jest dla niej najważniejsze.

Edyta Herbuś do tej pory nie miała szczęścia do mężczyzn. Jej ostatni związek z Maciejem Kawulskim zakończył się kilka miesięcy temu i od tego czasu Edyta była sama. Teraz dojrzała już być może do nowej miłości. Czy Mariusz Treliński będzie tym, który odmieni jej życie? Prywatne i zawodowe?

>>> Rusin o You can dance: Miło na planie, g...no na ekranie!