Dziennik Gazeta Prawana logo

Kelly Osbourne nie pije. Z miłości

8 marca 2010, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto zbawienny wpływ miłości na życie osobiste. Kelly Osbourne zrezygnowała z alkoholu dla narzeczonego Luke'a Worralla. Wokalistka i prezenterka wierzy, że związek z Worrallem uczynił z niej "lepszą osobę".

"Dzięki Luke'owi jestem lepszą osobą" - oświadczyła Osbourne. "Naprawdę. Zanim go poznałam, nic mnie nie obchodziło. Codziennie łaziłam po klubach nocnych, piłam do upadłego. Nie miałam u boku kogoś, dla kogo warto byłoby się zmienić. Teraz już mam. W ogóle nie piję".

"Nawet jeden kieliszek wina do obiadu prawdopodobnie skończyłby się libacją, potem sięgnęłabym po narkotyki, zrobiłabym jeszcze coś głupiego, a potem musiałabym przepraszać przez kolejne trzy miesiące" - wyznaje Kelly.

"Jeśli widzę, że ktoś wypił tylko pół kieliszka, myślę: <Jak mogłeś to zostawić?>, bo gdy ja mam przed sobą kieliszek, od razu wypijam wszystko. A potem pytam, czy mogę dostać następny. Picie bez umiaru wiąże się jednak z częstym zwracaniem treści żołądkowej, czego nienawidzę" - mówi panna Osbourne.

Dyskografię Kelly Osbourne zamyka płyta "Sleeping in the Nothing" z czerwca 2005 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj