Tak mogą wyglądać najgorsze koszmary prześladujące gwiazdy. Francuska piosenkarka Mylene Farmer zaliczyła spektakularny upadek na oczach tłumów fotoreporterów. Artystka nie dała rady schodom prowadzącym do Pałacu Elizejskiego. Musieli jej pomóc ochroniarze.
Piosenkarka została zaproszona na uroczystą kolację, którą Nicolas Sarkozy wydał na cześć prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Farmer najpierw pozowała do zdjęć i rozdawała uśmiechy. Potem, stąpając na niebotycznych obcasach, zaczęła powoli wdrapywać się po schodach. Niestety, cały czas się potykała, aż w końcu upadła. Pozbierać się jej pomogli dopiero ochroniarze.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|