Mama Izy Miko, która według jednego z tabloidów zaatakowała Alicję Bachledę-Curuś, sugerując, że góralka robi karierę przez łóżko, jest oburzona. Twierdzi, że nikt nie przeprowadzał z nią żadnego wywiadu i zapowiada, że to nie ujdzie magazynowi, który opublikował te słowa, na sucho.
Grażyna Dyląg powiedziała portalowi Plejada.pl, że nikt do niej nie dzwonił z "Twojego Imperium", które opublikowało jej rzekomą wypowiedź dotyczącą prowadzenia się Alicji Bachledy-Curuś:
"Nigdy nie udzieliłam takiego wywiadu. Pod rzekomym wywiadem nikt się nie podpisał, można więc anonimowo wypisywać kłamstwa... Sprawa trafi do sądu". Mama Izy Miko zaznaczyła także, że nigdy nie atakowała Bachledy-Curuś.
Przypominamy, że według "Twojego Imperium" Dyląg miała powiedzieć o polskiej ukochanej Colina Farrella: "Iza nie jest Alicją Bachledą-Curuś, nie poluje na gwiazdorów" (przeczytaj o tym tutaj).
Wygląda na to, że brukowiec próbował wywołać awanturę między młodymi aktorkami. Na szczęście nieskutecznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl