Amy Winehouse dała niezły popis w teatrze w Milton Keynes. Wokalistka, choć wcale nie pojawiła się na scenie, została "gwiazdą" spektaklu. W czasie inscenizacji "Kopciuszka" krzyknęła do księcia, by "olał" główną bohaterkę i ożenił się z nią. A potem zwyzywała i kopnęła kierownika teatru.
Artystka wybrała się do Milton Keynes, w hrabstwie Buckingham na inscenizację "Kopciuszka", gdyż w sztuce w roli księcia pojawił się jej przyjaciel Anthony Kavanagh.
W trakcie spektaklu, piosenkarka miała wykrzyczeć na całą salę "olej Kopciuszka, książę, wyjdź za mnie" a siostry wyzwała od "suk". Co więcej nie chciała usiąść przez większość przedstawienia.
Kiedy kierownik teatru próbował interweniować, Winehouse podobno wyzywała go a nawet kopnęła. Po wszystkim gwiazda dobrowolnie zgłosiła się na komisariat policji w towarzystwie adwokata. Tam oficjalnie została zatrzymana.
Artystka odpowie przed sądem 20 stycznia za napaść i zakłócanie porządku publicznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|