Podobno gdy szła do teatru, kryła twarz i starała się przemknąć niezauważona. Nic z tego. Pameli Anderson, choć bez makijażu wygląda - delikatnie mówiąc - mało korzystnie, nie da się nie rozpoznać. I tak oto po raz kolejny seksbomba ukazała się światu z workami pod oczami, ziemistą cerą i niemal bez rzęs.
42-letnia Pam występuje w New Wimbledon Theatre w spektaklu "Alladin", w którym gra Dżina. To jej teatralny debiut.
O ile na scenie prezentuje się jak zwykle świetnie, o tyle z bliska widać, jak wiele jest w tym zasługi perfekcyjnego makijażu. Pamela, idąc do teatru, nie bez powodu próbowała ukryć twarz. Uległa jednak, gdy otoczył ją tłum fanów proszących o autograf. I to jej się chwali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|