Dziennik Gazeta Prawana logo

Pamela saute, czyli niech żyje makijaż!

23 grudnia 2009, 22:28
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pamela saute, czyli niech żyje makijaż!
Inne
Podobno gdy szła do teatru, kryła twarz i starała się przemknąć niezauważona. Nic z tego. Pameli Anderson, choć bez makijażu wygląda - delikatnie mówiąc - mało korzystnie, nie da się nie rozpoznać. I tak oto po raz kolejny seksbomba ukazała się światu z workami pod oczami, ziemistą cerą i niemal bez rzęs.

42-letnia Pam występuje w New Wimbledon Theatre w spektaklu "Alladin", w którym gra Dżina. To jej teatralny debiut.

O ile na scenie prezentuje się jak zwykle świetnie, o tyle z bliska widać, jak wiele jest w tym zasługi perfekcyjnego makijażu. Pamela, idąc do teatru, nie bez powodu próbowała ukryć twarz. Uległa jednak, gdy otoczył ją tłum fanów proszących o autograf. I to jej się chwali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj