Inne
Reklama

Fotoreporterzy "Faktu" spotkali panią Kwaśniewską w sobotę w jednym z warszawskich butików. Pobiegła tam zaraz po promocji swej książki „Lekcja stylu”. Długo oglądała ciepłe sweterki i w końcu wybrała jeden z nich. Zapłaciła za niego 200 zł.

W zakupach tradycyjnie pomagał jej asystent. Oczywiście nie w wyborze eleganckiego swetra, bo jako wyrocznia dla wielu Polek Jolanta Kwaśniewska najlepiej wie, co jest w najlepszym guście. Jego pomoc ograniczyła się do funkcji tragarza.

Teraz już z pewnością Jolanta Kwaśniewska nie zmarznie. I pokaże wszystkim, że nawet w ciepłych zimowych rzeczach można wyglądać naprawdę elegancko. Zresztą, jak sama stwierdziła kiedyś w jednym z programów, nosić można wszystko, ważne tylko, by wiedzieć, co włożyć na jaką okazję.

>>> Czytaj także: Minister do lekarza nie czeka!