Dziennik Gazeta Prawana logo

Górniak uratowała program. Seks-telefonem

8 listopada 2009, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kolejny odcinek programu "Jak Oni śpiewają" byłby wyjątkowo nudny, gdyby nie Edyta Górniak. Piosenkarka uratowała show, pojawiając się w... seks-telefonie - ocenia eFakt. Z programem pożegnała się Patrycja Kazadi, pokonana przez Agnieszkę Włodarczyk.

eFakt komentuje, że największą uwagę i tak skupiła na sobie Edyta Górniak: "Gwiazda, znowu w afro, śmiała się i wygłupiała. Po piosence <I just called to say I love you> udawała nawet, że odbiera seks-telefon. Krzysztof Ibisz zainscenizował, że dzwonił do niej z ustawionej na scenie budki, a Górniak odebrała telefon słowami: Halo, 0-700. Co mam zdjąć, bo nie słyszałam?".

Po kolejnych popisach uczestników show Górniak usiadła jeszcze na ławeczce między Ibiszem i Krzysztofem Respondkiem. Chichotała jak pensjonarka - pisze eFakt. Według portalu w karaoke fantastycznie wypadła Włodarczyk, za to Joanna Liszowska "kompletnie się skompromitowała. Nie potrafiła wyciągnąć w <Białej armii> Bajmu".

Do opuszczenia programu, emitowanego przez Polsat, nominowane są Liszowska i - mimo świetnego występu - Włodarczyk. Decyzję widzów poznamy w najbliższą sobotę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj