• ~skin
    (2011-10-05 07:16)
    Co tu komentować. To są przyczyny kryzysu światowego. 10% ma pieniądze i ich nie wydaje. Za ich pieniądze można zbudować miasto, które wyżywi milion ludzi. Jaka konsumpcja? Ile produkcji ? Ile Inwestycji ?
    One kupią najwyżej 1 majtki za milion złotych. A może Grecję chcą sobie kupić? Tylko skąd teraz wziąć niewolników ?
  • ~Lugol
    (2011-10-05 09:57)
    Kaczyński rozjechał Lisa

    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/jaroslaw-kaczynski-03102011/5286585

    Oto obiektywne dziennikarstwo wedlug Lisa -- byl przygotowany bojowo i wrogo -- az cisnienie mu podskoczylo. Czerwony byl jak burak i kipial ze zlosci -- a prezez Kaczynski odpowiadal spokojnie i z usmiechem. Atak i agresja ze strony Lisa byla bezprecedensowa. On był gorszy od Moniki Olejnik. Mieszkałem w kilku innych krajach w moim zyciu i wierzcie mi, nawet w Afryce dziennikarze nie atakuja w tak chamski sposob politykow czy inne osoby, z ktorymi maja wywiad. Po raz pierwszy w zyciu spotykam sie z takim stylem uprawiania "dziennikarstwa".

    Po jego wczorajszym zachowaniu Lis powinien zniknac z tym swoim programem z telewizji -- i to od razu. Przynajmniej tak byloby w telewizji publicznej w krajach demokratycznych. Mimo tego agresywnego ataku, to nie udalo mu sie osiagnac zamierzonego celu -- a minowicie wyprowadzic JK z rownowagi, i przez to ten mierny dziennikarzyna kipial ze złości. To było naprawdę żenujące widowisko. Gdyby Lis byl dzienikarzem, to zadawalby szczegolowe pytania o programie, zeby niezdecydowani wyborcy mogli wyrobic sobie zdanie czy glosowaac na PIS czy nie.

    Swietnie mu powiedzial prezes Kaczynski, ze tacy jak Lis szkodza Polsce. Pamietam jak Lis mial wywiad z Miedwiediewem niecaly rok temu -- jaki byl uprzejmy wobec niego i ach och -- po prostu wszedlby mu wiadomo gdzie.

    Obserwując język ciała rozmówców można było dostrzec emocje, jakie targają Lisem, jakie są jego uczucia w stosunku do rozmówcy. I ta nieskrywana nienawiść, wyrażana językiem ciała, mówi nawet więcej niż słowa wypowiadane przez Lisa. To są przekazy podprogowe, odbierane przez publiczność przed telewizorami, a więc przekazy, których już zagłuszyć się nie da. Poszło w eter, ludzie zobaczyli komunikat -- Lis nienawidzi Kaczyńskiego i teraz, choćby zaklinano na sto sposobów, i przekonywano o profesjonalizmie Lisa już wiadomo, że Lis jest nieobiektywny, bo nienawidzi.

    Debata z Tuskiem wygladalaby tak, jak z Lisem. Ataki ad persona na Kaczyńskiego -- a nie merytoryczna debata czy dyskuja JK jest bardzo inteligenty i madrze robi, ze odmawia tego cyrku, o jaki rezimowe dziennikarzyny nalegaja. Lis i Tusk to sa intelektualne zera -- w dodatku aroganccy i chamscy do potęgi setnej..

    Lis to politruk rodem z PRLu -- zreszta, jak wielu z nich w telewizji rezimowej. Parafrazując prezesa Kaczyńskiego, sa wielkimi szkodnikami dla POLSKI.

    My z cala rodzina spokojnie zaglosujemy na JK i PIS. Trzeba ratowac Polske przed ta panoszaca sie zaraza.

    Nagonkę jaką wytworzył red. prowadzący na przewodniczącego PIS przypomina jakby żywcem wyjętą z okresu PRL na tzw. „warcholstwo”. Lis wyjątkowo we wczorajszym wydaniu programu zionął nienawiścią do swego rozmówcy.

    Zajadłość i złość z jaką zadawał bezsensowne pytania. Wyciągał wszystkie jakieś brudy nic nie znaczące marginalne wydarzenia z 60 letniego życia przewodniczącego. Już myślałem że zacznie sięgać do okresu dzieciństwa i filmu „O dwóch takich…”. Na konkretne tematy współczesne interesujące rodaków w ogóle nie był przygotowany. Bo i po co -- nie po to Lis zaprosił Kaczyńskiego żeby sobie pogadać: ON MIAŁ ZA ZADANIE ZNISZCZYĆ KACZYŃSKIEGO, WDEPTAĆ GO W ZIEMIĘ.

    Zabieg się nie powiódł. Kaczyński cały czas wyluzowany, uśmiechnięty, nie dający się sprowokować zbijający red. Lisa z pantałyku.

    Przez cały czas tzw. wywiadu Lis toczył pianę na ustach z grymasem nienawiści złośliwie wykrzywiał twarz ani razu się nie uśmiechnął i wyluzował. Jątrzył, jątrzył do samego końca.

    Lis zachowywał się jak chłystek, gó...arz i najzwyklejszy cham. Najpierw pierwszy pchał się z łapą (gdzie podstawy wychowania), potem miał tak zły i wściekły pysk, że aż przykro było patrzeć, był agresywny i zamiast poruszać prawdziwe problemy pytał o duperele. Przerywał na każdym kroku. Za wszelka cenę chciał zdenerwować Kaczyńskiego i wyprowadzić go z równowagi. Nie udało się i stąd ta zaciętość i wściekłość na pysku Lisa.
  • ~Dorosły
    (2011-10-05 12:02)
    Czy ten "jasny róż", to na pewno sukienka?Czy to tylko chwilowo przykryte majtki? Wybaczcie mi ten kolokwializm. Czy może to ja już tak strasznie wypadłem z aktualności świata? Fakt, nie jestem najmłodszy ale zawsze mnie uczono, że jeżeli kobieta odkrywa wszystko to ona ma problemy nie ja. A ta dziewczyna jest na prawdę ładna i nie musi odkrywać wszystkiego. Tę odrobinę tajemnicy musi zachować. Znowu wychodzi na to, że ci starsi którzy przygotowują młodych do życia to właśnie oni mają problemy i z nimi jest coś nie tak. Dziewczyny! Koniecznie zmieńcie doradców.
  • ~precz z kaczyzmem !
    (2011-10-05 17:16)
    widze ze katolickiemu elektoratowi PiSiorowej sekty skonczyly sie argumenty i zaczelo sie opluwanie kogo sie da i gdzie sie da...nawet na forach nie majacych nic wspolnego z nadętym kurduplem
  • ~Dorosły.
    (2011-10-05 18:21)
    No i jakiś dureń nie zrozumiał wpisu i oczywiście przekuł natychmiast sens w opluwanie Kaczyńskiego. A przecież chodziło o obronę tych pięknych dziewczyn z których co niektórzy robią wyłącznie okazy seksualne, tak jakby one poza ciałem już niczego więcej nie posiadały. A one maja więcej pod włosami niż taki matoł wpisujący się tylko po to, aby kogoś "opluć".
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.