Pytany przez Mazurka o poziom publicystki TVP, minister kultury zauważył, że do czasu przejęcia władzy przez PiS w mediach dominował „przemysł pogardy” wymierzony w środowiska prawicowe i konserwatywne. Dziennikarz na to odpowiedział, że obecny przekaz „Wiadomości” i TVP Info jest bardziej zmanipulowany niż w „Fakty” TVN „w najgorszych czasach”. - Zupełnie inna forma. Tutaj jest ta forma, którą pan nazywa formą paździerzową - często się zdarza, to prawda. A tam z kolei mamy taki teflonowy, obłudny cynizm - odparł Piotr Gliński.

Jako negatywny przykład minister podał program „Szkło kontaktowe” emitowany na antenie TVN24. - Cóż to za program? Po co on powstał? - zapytał retorycznie polityk. - Tylko i wyłącznie po to, żeby ludzie się nienawidzili w Polsce. Po co to? Jakby pan przeanalizował te głosy ludzi tam dzwoniących, którzy są właśnie podburzani przez prowadzących, żeby tak dzwonili, żeby te rzeczy opowiadali, wypluwali z siebie te emocje. Po co to? Tylko po to, żeby Polaków dzielić i zmuszać w jakimś sensie, formatować do nienawiści - ocenił.

Wówczas Robert Mazurek zwrócił uwagę, że na podobnych zasadach jest oparty sztandarowy program TVP Info „W tyle wizji”. - Widzę różnicę pomiędzy tymi dwoma programami, ale być może jestem niesprawiedliwy i subiektywny - odrzekł minister. Jego zdaniem „W tyle wizji” powstało, żeby bronić racji tych ludzi, którzy przez całe lata byli wykluczani i (…) jest bardziej delikatne i operujące na humorze, a nie nienawiści.