Anna Sobańda: Jakich cech szukasz u uczestników nowej edycji "MasterChef"?

Anna Starmach: Ja szukam pasji i zaangażowania, czyli tak naprawdę miłości do tego, co robią, czyli do przygotowywania posiłków. Jeśli ktoś na początku programu ma małe umiejętności, ale bardzo chce się czegoś nauczyć i wkłada w to bardzo dużo energii, to może nawet wygrać ten program.

Jakie cechy powinien mieć dobry kucharz?

Pasja i zaangażowanie, ale oprócz tego pracowitość, bo to jest bardzo ciężki zawód, co potwierdzi każdy szef kuchni. Myślę też, że potrzebna jest konsekwencja, bo jeśli chcemy coś osiągnąć, musimy ciężko pracować przez naście lat.

Czy w kolejnych edycjach widzisz ludzi wychowanych przez "MasterChef"?

Tak, podobnie jak w „You can Dance” tak i u nas zaczynamy w kolejnych edycjach widzieć ludzi, którzy wychowali się na naszym programie. Mieliśmy już najmłodszych uczestników, dla których te trzy edycje to był kawał życia. Trzy lata gotowania z nami przed telewizorem, uczenia się od nas. To są bardzo zdolni młodzi ludzie. Myślę, że ten program zmienił polską rzeczywistość i możemy być z tego dumni.

Jesteś w programie dobrym duchem, czy ciężko przychodzi ci krytykowanie ludzi?

Nie lubię krytykować. Czasami zdarzyło się, że powiedziałam komuś coś negatywnego wprost i potem źle się z tym czułam. Ja nawet jak chcę komuś powiedzieć coś przykrego, to próbuję to ubrać w ładne słowa.

Ale krytyka może niekiedy ustrzec kogoś przed dalszego pójścia drogą, do której ewidentnie nie ma predyspozycji. Kuba Wojewódzki będąc jurorem często mówił uczestnikom, że powinni odpuścić sobie śpiewanie, bo marnują czas, który mogliby przeznaczyć na coś, w czym naprawdę są dobrzy.

No właśnie, wszyscy narzekają na Kubę, a on tak mądrze mówi. Zgadza się, wiele osób, które przychodzą do nas na castingi, przychodzi myśląc, że potrafią gotować, bo tak mówią im na przykład żona albo mąż. A Michel wtedy mówi „stary jesteś świetnym człowiekiem, ale nie gotuj. Może zostań hydraulikiem, a może zacznij skakać na spadochronie, ale nie gotuj”.

W Polsce jest trend na gwiazdorskie restauracje. Czy ciebie nie kusi otwarcie własnego lokalu?

Oczywiście, że kusi i oczywiście, że to jest moje marzenie. Kiedyś na pewno to zrobię. Nie wiem jeszcze kiedy, nie wiem gdzie. Życie ciągle mi pisze nowe scenariusze i kiedy już myślę, że to jest ten moment, okazuje się, że pojawiają się jakieś inne plany. Tak więc to jest dopiero przede mną, ale ja się cieszę, bo przynajmniej mam coś, co mogę jeszcze zrealizować. Bardzo dużo marzeń mam już odhaczonych, więc niech to będzie to jedno, które będzie na mnie czekało.

Co sadzisz o gwiazdach, które otwierają swoje restauracje, podczas, gdy nie mają nic wspólnego z gotowaniem?

Przeważnie gwiazdy które zakładają restauracje, jedynie firmują je swoim nazwiskiem, ale nie ma ich w kuchni. A to, jak wygląda ta restauracja pod względem jakości jedzenia zależy wyłącznie od szefa kuchni. Tak więc każdy może sobie otworzyć restauracje pod warunkiem, że będzie pamiętał, iż najważniejszy w restauracji jest szef kuchni. Więc jeśli ktoś chce mieć dobrą restaurację, to piękna sala nie wystarczy, musi być także piękna kuchnia.

Anna Starmach - jurorka polskiej edycji MasterChef emitowanej w TVN. Absolwentka słynnej paryskiej szkoły kucharskiej Le Cordon Bleu. Odbyła staże w renomowanych restauracjach, m.in. we francuskiej Lameloise, posiadającej trzy gwiazdki w przewodnika Michelin, krakowskich Ancorze oraz restauracji w Hotelu Starym. W 2010 wygrała konkurs „Gotuj o wszystko”, organizowany przez Dzień Dobry TVN i firmę Kamis. Nagrodą w konkursie był staż w hotelu Sheraton oraz półroczny kontrakt na prowadzenie swojego kącika kulinarnego w programie "Dzień Dobry TVN". W TVN Style prowadzi swój własny program "Pyszne 25"