Popularny prezenter rzucił program dla swojego synka
Gdy w jego życiu pojawiło się dziecko, wszystko się zmieniło. Do tego stopnia, że lubiany prezenter zrezygnował z własnego programu. Po to, by mieć więcej czasu dla synka.
- Kto najlepiej w Polsce zapowiada pogodę? Zobacz ranking
- Słynny pogodynek poprowadzi Opole. Dobry wybór?
- Kret z ukochaną uciekli z kraju!
- Uwaga! Idzie sroga zima, Kret kupuje odśnieżarkę
- Kret zatańczy ze złamaną ręką
- Jarosław Kret już nie chce tańczyć na lodzie
- Rewolucja w telewizji! Ale nie dla wszystkich Polaków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mały Franek jest owocem miłości Jarosława Kreta i reżyserki Małgorzaty Kosturkiewicz. Zanim jednak parę połączyło dziecko, wspólnie robili program "Planeta według Kreta".
Gdy chłopiec przyszedł na świat, rodzice postanowili zrezygnować z kręcenia kolejnych odcinków przyrodniczego programu i zająć się opieką nad chłopcem. – "Planetę według Kreta" robiłem z Małgośką, która to urodziła mojego Frania. Ciągnęliśmy ten program do ostatniego miesiąca jej ciąży. Po narodzinach Franka musiałem odpuścić – mówi "Faktowi" Kret. – Musiałem zaopiekować się Małgosią i zająć się bardziej przyziemnymi sprawami. Program można przerwać, potem do niego wrócimy – wyjaśnia.
Prezenter nie wyobrażał sobie podróżowania po świecie z kilkumiesięcznym dzieckiem, nie chciał też pracować z inną reżyserką. – Na początku przyjmowaliśmy taką opcję by podróżować z synkiem, ale ja nie chcę poświęcać małego dziecka dla mojego życia zawodowego. Mógłbym go wziąć w świat, ale może to zakłócić w pewien sposób rytm jego wychowania. Jestem na takim etapie życia, że nie muszę poświęcać swoich najbliższych by budować swoją karierę – wyjaśnia opiekuńczy tata.
Kiedyś zapewne to się zmieni i chłopiec pokocha podróże, w końcu jabłko nie spada daleko od jabłoni. – Jeżeli w przyszłości uznamy, że rzeczywiście Franek jest gotów na podróże i jeżeli on się na to zgodzi to czemu nie – stwierdza Kret.
Jak jeszcze zmieniło się życie dziennikarza, gdy został tatą? – Teraz muszę być odpowiedzialnym ojcem. Nie jestem już sam na świecie. Jest wręcz przeciwnie. Stworzyłem kogoś i dlatego muszę wziąć na siebie stuprocentową odpowiedzialność. To jest bardzo pozytywna strona tego, że zostałem ojcem jako dojrzały mężczyzna.



















































~mama gosia2011-07-31 16:00
zrobiliśmy to samo :-)
~Tez pracuje i mam dzieci2011-07-31 13:25
Czy sa tacy ktorych stac na porzucenie pracy i opiekowanie sie dzieckiem Czy sa tacy ktorych nie stac na porzucenie pracy by jak najwiecej czasu poswiecic dziecku
to iDEA ZAWSZE JEST TAKA SAMA BADZ DOBRYM OJCEM ,MADRYM OJCEM WSPANIALYM OJCEM CZAS NA TO MASZ KAZDEGO DNIA ,AJESLI MASZ GO MNIEJ TO TEN CZAS KTORY MASZ DLA WLASNEGO DZIECKA CZY DZIECI WYKORZYSTAJ JAK NAJLEPIEJ .
~ted32011-07-31 13:08
Jak jeszcze zrezygnuje z prezentacji pogody, to biedne dziecko całą prawdę będzie musiało dowiedzieć się od zawsze najlepiej zorientowanego --- Górala
~gosc2011-07-31 12:08
Wspanialy przyklad dla ojcow ktorych stac na to !
~fifi2011-07-31 11:29
Stać Go na to - gratuluję . Wielu naprawdę nie było by stać na porzucenie pracy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!