Zwyczajni niezwyczajni w nowych serialach Polsatu
Dwa nowe seriale kryminalne z bohaterami o nadprzyrodzonych właściwościach znalazły się w letniej ramówce Polsatu.
- Dzień piąty, najlepszy
- Winter prawie jak Wallander
- Glenn Close i Rose Byrne znów zawierają układy
- Zawieszają nadawanie najpopularniejszych polskich seriali
- Pazura wraca w nowym serialu
- Komisarz Winter rozpoczyna śledztwo
- Koniec wielkiej ucieczki – czwarty sezon "Skazanego na śmierć" na Polsacie
- Skazany na śmierć na oddziale doktora House'a
- Dominic Purcell prawą ręką diabła Bradley'a Coopera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"John Doe" trafił do nas dopiero po 11 latach od emisji w USA. Tam nie zdobył wystarczającej liczby widzów, dlatego Fox zrealizowała tylko jedną serię – 21 odcinków. Historia Johna Doe (tak w Stanach określa się mężczyznę o niezidentyfikowanej lub ukrytej tożsamości) zaczyna się trochę jak opowieść o Jasonie Bournie z książek Ludluma i filmów z Mattem Damonem. Bohater nie pamięta swojej przeszłości. John Doe ma jednak wyjątkową umiejętność – wszystko wie, oprócz tego, co do tej pory przeżył. Jak sam mówi: "Wiem to, czego nie powinienem, a nie wiem tego, co powinienem". Zna wszystkie stolice świata, wzory chemiczne, wie, ile wgłębień ma piłeczka do golfa, kojarzy wszystkie fakty z historii. Nie wie jednak, jak się nazywa. Widzi przy tym czarno-biało. Używając swojej wiedzy, pomaga policji rozwiązać kryminalne zagadki, próbując przy tym poznać własną przeszłość.
Do serialu mogą przekonać aktorzy: Dominic Purcell, czyli Lincoln Burrows ze "Skazanego na śmierć", William Forsythe, Gabrielle Anwar (tańczyła z Alem Pacino w "Zapachu kobiety") czy Polak Peter J. Lucas. W pierwszym odcinku jest też inny polski akcent – John Doe kupuje od ulicznego sprzedawcy polską kiełbasę. Serial nie trzyma non stop w napięciu jak na przykład "24 godziny", ma niepotrzebne momenty – jak rozmemłane wątki miłosne – ale to solidny kryminał.




















































~ankam832011-09-19 09:54
Bardzo lubię serial "Detektyw Amsterdam". Szkoda, że powstał tylko jeden sezon. Oglądając go, bardzo dobrze się bawiłam i w przeciwieństwie do autora artykułu, nie miałam żadnych problemów z nadążeniem za akcją czy kolejnymi retrospekcjami. To dodawało serialowi smaczku i pokazywało charakter głównego bohatera od różnych stron, nie zawsze pozytywnie.
~Korrral2011-09-15 18:35
I dlaczego puścili go, wiedząc że nie ma zakończenia? To tak jakby reklamować książkę, której powstała tylko połowa, a druga ma nigdy nie zaistnieć!
Serial podobał mi się - nawet bardzo. Był ciekawy i intryguje mnie jaki pomysł mieli na rozwinięcie niektórych z wątków...
Doprawdy, taki dobry serial, a taka mała oglądalność?! Co się dzieje z tym światem... Za to taki Prison Break ciągle cierpi na nadmiar fanów, choć robi się z niego zwykła telenowela...
Wrr. ;)
Po takim okresie, jaki minął od nakręcenia ostatniego odcinka, nie mam nawet co się łudzić, że dalsze części jeszcze powstaną... ;(|
~szerpa2011-07-06 14:36
Wszystko super, tylko czemu te seriale, zwłaszcza John Doe, o takich porąbanych godzinach??? Kto to będzie oglądał o 1-2 w nocy?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!