Karolina Korwin-Piotrowska: Polska (kiełbasa) jest najważniejsza
Na TVN Style rusza "66 – dobre, bo polskie". Z autorką programu Karoliną Korwin-Piotrowską rozmawiamy dystansie do cech narodowych, bocianiej seksturystyce i czy niedosyt jest lepszy od przesytu
- Korwin-Piotrowska do Herbuś: Kup sobie słownik
- Skiba: Kora zamroziła mi kolację!
- Bruksela uratuje polską kiełbasę przed fałszerzami
- Korwin-Piotrowska w zjawiskowej kreacji. Ładna?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trudno było znaleźć aż 66 polskich hitów?
Karolina Korwin-Piotrowska: Było ich znacznie więcej. Wybieraliśmy rzeczy najbardziej charakterystyczne, a nasi goście swoją wiedzą na różne tematy dodatkowo modyfikowali tę listę.
Znalazły się na niej hasła takie jak "kiełbasa", ale też "Andrzej Wajda" – dość eklektycznie...
Największy problem będą z tym mieli teraz montażyści, ale słyszałam, że dużo się śmieją. Na szczęście chyba udało nam się pokazać, że Polacy mają dystans do wielu swoich cech narodowych. Na liście obok kiszonek znalazła się na przykład ułańska fantazja czy polska gościnność. A nasi goście potrafią w dowcipny sposób o tym mówić – jak o bocianie, przy którym zastanawiają się, czy jest rodowitym Polakiem, czy raczej przyjeżdża do nas tylko na seksturystykę.
Wśród komentatorów też mamy przekrój – z jednej strony Janusza Palikota, z drugiej Marię Czubaszek, a z trzeciej twórcę komiksów Przemka Truścińskiego. Łączy ich jednak rzadki w polskiej telewizji luz.
Kluczem do sukcesu tego cyklu, który ma już parę lat i takie hity jak "66 niezapomnianych filmów" na koncie, jest właśnie to, że przełamuje sposób myślenia o kulturalnym programie z misją. Zamiast nudnych wykładów na zadany temat mamy błyskotliwych gości, którzy potrafią rzucić jednym trafnym zdankiem, które ujmuje istotę rzeczy. Od tej strony to jest zresztą trudny w realizacji program, bo muszą umieć przerzucać się z tematu na temat, co nie jest takie łatwe, jeśli mamy Teresę Orlowsky i Czesława Miłosza w tej samej stawce, a w dodatku robić to w sposób taki, który nie zanudzi widza.
Takie podejście rodzi jednak niedosyt.
To są wymogi formatu – też mam niedosyt, zwłaszcza że z każdym z gości siedziałam około dwóch godzin i trudno teraz z tego ogromu materiału rezygnować. Ale niedosyt jest w mediach lepszy od przesytu. Planujemy jednak dodatkową serię "Tego nie widzieliście", czyli tzw. ekstrasy, bo niektóre z tych historii były zbyt fajne, mocne i nośne, by je ciąć na jednozdaniowe wypowiedzi.




















































~agama pierwsza2011-03-21 09:15
I już widać jak się zazdrości oani Karolinie inteligencji.
~SAK2011-03-19 21:14
Kupiona licencja i wiooooo . Cholera w Rosji ten program nazywał się " Dobre bo Rosyjskie " i co wy na to !!!
~rUL2011-03-18 19:50
Naczelna plotara TVN.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!