Koszykówka pod Grunwaldem. Opowieść o ojcu Kajka i Kokosza
Sylwetkę Janusza Christy, twórcy "Kajka i Kokosza", przybliży dokument, który w sobotę pokaże Planete.
- Każdy ma swojego Szerszenia
- Epicki melanż ze Scottem Pilgrimem
- Darren Aronofsky bierze się za komiks
- Polskie animacje z nominacjami do prestiżowych nagród
- Filmy, na które warto poczekać
- Komiks z Batmanem cenniejszy niż złoto
- Komiks o obronie Poczty Polskiej w Gdańsku w 1939 r.
- Czytali komiksy i protestowali. Chcą zerowej stawki VAT
- Komiks uczy o Holokauście
- Japończycy mordują delfiny!
- Marek Kamiński zaprasza na "Ekspedycję Wisła"
- Premiera "Ślubów rycerskich" w rocznicę bitwy pod Grunwaldem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Był najważniejszym polskim twórcą komiksowym czasów PRL-u. I to biorąc pod uwagę gigantyczną popularność "Tytusa, Romka i A’Tomka", rysowane w amerykańskim stylu albumy Jerzego Wróblewskiego i zachodnie sukcesy Grzegorza Rosińskiego. Bez fantastycznych historyjek stworzonych przez Janusza Christę polska kultura – nie tylko popularna – byłaby znacznie uboższa.
W Polsce komiks zawsze uważany był za rozrywkę gorszego sortu. Traktowany jako rozrywka dla dzieci (i to tych niezbyt inteligentnych) komiks miał w Polsce Ludowej pod górkę, na szczęście czytelnicy złaknieni nowości niemal każdy album wykupywali na pniu.
Mogło zdarzyć się i tak, że Janusz Christa komiksem nie zająłby się w ogóle. Jeszcze w czasach szkolnych, które – jak wspomina – przypadły na lata, "gdy na kraj padł ponury cień wąsów Gruzina", został przyłapany na rysowaniu w zeszytach historyjek obrazkowych (i – co gorsza – nuceniu jazzowych przebojów) i zmuszony podczas szkolnego apelu do oficjalnego zerwania z imperialistyczną twórczością. Na szczęście wkrótce nadeszła odwilż, a Christa zajął się sztuką komiksu na poważnie. Jakby na przekór systemowi jednym z pierwszych komiksów, jakie opublikował na łamach pisma "Jazz", była obrazkowa opowieść o Louisie Armstrongu.
Od czasu debiutu w 1957 roku przez ponad trzydzieści lat Christa wymyślał barwne, fantastyczne, zabawne historyjki, powołując na świat najpierw marynarzy Kajtka i Koka, a później ich średniowieczne odpowiedniki: Kajka i Kokosza, wojów kasztelana Mirmiła.




















































~Tomek2011-03-18 11:05
Wychowałem się na komiksach Christy. Mieszkałem wówczas w Sopocie. Czasami spotykałem go spacerującego z psem w lesie. Ale nie miałem odwagi podejść. Piszę to po obejrzeniu filmu. Dziękuję, że zwróciliście na niego uwagę. Polecam każdemu, kto kocha Kajtka i Koka. I humor Christy. Ciepły dokument, choć nakręcony poi śmierci bohatera. Ale z dużą dozą unikatowych materiałów.
~baca2011-02-13 14:51
Szkoda, że już niczego nie narysuje...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!