Prawdy i bujdy o Janie Himilsbachu
Kamieniarz, doker, marynarz, aktor, scenarzysta i pisarz. Dokument „Himilsbach – prawdy, bujdy, czarne dziury” to opowieść o jednej z najbarwniejszych postaci polskiej kultury.
- Opowieści zakulisowe
- Stanisław Tym: Został mi sentyment do godzinek
- "Głupi kaowiec" wychowuje nas od 40 lat
- Lata 1969-70: Gierek, Wołodyjowski i "Rejs"
- Mińsk Mazowiecki uczcił Himilsbacha
- Wyrzeźbić najgorsze lęki człowieka
- "Ewa Ewart poleca" na Święta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W młodości trafił do poprawczaka za szulerstwo, później odsiedział swoje za kradzieże kolejowe, wreszcie rehabilitację zapewnić miała mu praca fizyczna. Zanim w wieku 28 lat zadebiutował jako prozaik, zdążył podobno wcielić się w rolę górnika, piekarza, ślusarza i palacza na okrętach.
Podobno, bo nic w historii Himilsbacha nie może być całkiem pewne. On sam miał w zwyczaju ubarwiać swój życiorys za każdym razem, gdy go relacjonował. "Ile razy można pieprzyć wciąż jedno i to samo?" - uzasadniał swoje blagierstwo.
Mając już na koncie pierwszy tom opowiadań, początkujący pisarz nie zrezygnował z wykonywanej w tym czasie pracy kamieniarza. Zapytany dlaczego tak ceni tę profesję, odpowiadał w swoim stylu: "Myślę, że dlatego, że moim dziełem granitowym nikt sobie dupy nie podetrze".


























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!