"Rzym II" - przygotujcie się na ucztę
Trzyma w napięciu, uczy, pozwala zrozumieć historię, jest dobrze zrealizowany i zagrany. Jeśli jeszcze nie widzieliście serialu "Rzym" przygotujcie się na prawdziwą telewizyjną ucztę.
- Wichry rzymskich namiętności
- Kto jest kim w "Rzymie"?
- Rodzina Soprano - wróci i zniknie
- Krew, pot i łzy na planie "Skorumpowanych"
- Serial wszech czasów najszybciej w HBO
- Ballada o dyskotece
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rzym" był jak do tej pory największą w historii produkcją telewizyjną HBO i BBC. Dość powiedzieć, że dotychczas zużyto w nim 4000 części garderoby, a w jednej ze scen zagrało jednocześnie ponad 750 aktorów i statystów.
Jeśli uważaliśmy na lekcjach historii, to akcja "Rzymu" nie powinna być dla nas zaskoczeniem. W drugim sezonie producenci opowiadają historię starożytną od śmierci Juliusza Cezara. Niezwykle barwnie przedstawiony jest romans Kleopatry (Lyndsay Marshall) z Markiem Antoniuszem (James Purefoy), dech zapiera konflikt tego ostatniego z Oktawianem Augustem (Simon Woods).
Do tego mamy umiejętnie dodane wątki obyczajowe i miłosne, związane głównie z postaciami Tytusa Pullo (Ray Stevenson) i Lucjusza Vorenusa (Kevin McKidd). Wydarzenia związane z ich trudną, męską przyjaźnią potrafią w odpowiednich momentach potęgować napięcie.
Miłośnicy starożytności chwalą produkcję BBC i HBO za to, że jest jednym z pierwszych seriali, który bardzo barwnie i wielowymiarowo pokazuje rzeczywistość z końca poprzedniej ery. Obrzędy, budynki, postaci - wszystko to pulsuje barwą i energią, pokazane jest z nieznanej z podręczników historii perspektywy.
"Rzym" (zarówno pierwszy jak i drugi sezon) to serial pod niemal każdym względem niezwykły i doskonały. Tętniący życiem, przepełniony treścią jest doskonałym antidotum dla wciskającej się nam zewsząd telewizyjnej papki.





















































~wiesia_k@poczta.fm2011-02-15 15:14
Jeśli serial RZYM jest ucztą dla ducha to w rozumieniu tv duchy maja to ogladać. A szkoda, że ludzie zainteresowani nie obejrzą. Godzina druga w nocy dla ludzi jest czasem odpoczynku.Można o tej atrakcyjnej porze pokazać po raz 77 kabarety albo bardzo ciekawy serial "Ojciec Mateusz" i wiele innych polskich seriali. Choć też jako powtórki. Smutne to jak lekceważeni są widzowie. Przecież nie ważne jaka jest oglądalnosć, ważne , żeby film się ukazał - SOBIE A MUZOM. Gratuluję dobrego wykonania zadania.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!