Iskrzy w jury "Tańca z Gwiazdami"
Miarka się przebrała - twierdzi "Fakt". Według bulwarówki Zbigniew Wodecki przez jakiś czas tłumił w sobie negatywne emocje, wysłuchując obelg Piotra Galińskiego pod adresem koleżanki z jury Beaty Tyszkiewicz podczas "Tańca z gwiazdami". Muzyk zapowiada teraz męską rozmowę z Galińskim.
- Oto najsławniejsze babcie show-biznesu
- Paląca potrzeba polskich celebrytów
- Tyszkiewicz puszcza elektronicznego dymka
- Tyszkiewicz: Galiński mnie poniża!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Owszem, za zamkniętymi drzwiami często dochodzi do kłótni między nami. Ale wszystko ma swoje granice! Zamierzam wziąć Galińskiego na poważną, męską rozmowę!" - grzmi Wodecki w rozmowie z "Faktem".
"Problemy z Galińskim zaczęły się niedawno. Uwagi choreografa w poprzednich edycjach programu zawsze były uszczypliwe, ale w granicach dobrego smaku. Od początku XI edycji natomiast zmienił się nie do poznania i za każdym razem ktoś czuje się przez niego urażony. W pierwszym odcinku juror nazwał tancerkę Annę Głogowską <panienką> Piotra Gąsowskiego" - opisuje "Fakt".
To jeszcze nic. Galiński najbardziej dał sie jednak we znaki Beacie Tyszkiewicz. "Lubisz jak facet ma coś sztywnego" - powiedział m.in. do koleżanki z jury, co usłyszały miliony telewidzów. "On się na mnie wyżywa" - żaliła się kilka dni temu na łamach "Faktu".
Ostatnio Galiński "zaczął kpić sobie z marzeń Tyszkiewicz, która przyznała, że chciałaby wystąpić w show jako uczestniczka".
Zbigniew Wodecki wreszcie stracił cierpliwość. "Beatka jest jedyną przedstawicielką arystokracji w jury i choćby z tego powodu należy jej się szacunek!" - oświadczył. Muzyk chce wziąć Galińskiego na męską rozmowę, ale o jej szczegółach nie chciał informować.
p













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!