Zmartwychwstanie w "M jak miłość"
Bohater serialu umiera, by następnie okazało się, że jednak żyje. Nic to, że był zastrzelony, przejechany przez samochód lub zginął w płonącym domu. Takie wątki są doskonale znane wszystkim fanom „Mody na sukces”, a teraz czas na podobne zdarzenie w „M jak miłość”. Okazuje się bowiem, że Jaroszy żyje! Jak to możliwe?
- Sercowy dylemat w "M jak miłość"
- Nowa postać w "Domu nad rozlewiskiem"
- TVN pokaże "Majkę" jeszcze przed świętami
- Umrze bohater serialu "M jak Miłość"
- Oto najsłabszy z popołudniowych seriali
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wieść o śmierci Jaroszego (w tej roli Maciej Kozłowski) dosłownie wstrząsnęła publicznością. Już wkrótce okaże się jednak, że Waldek został świadkiem koronnym, a jego śmierć była jedynie mistyfikacją na potrzeby prokuratury i policji. W związku z tym bohater będzie miał zmienioną tożsamość.
Jaroszy będzie musiał opuścić kraj, przejdzie także operację serca. Niestety, w związku z tym, że został świadkiem koronnym, nie będzie mógł spotykać się z Hanką.
Śmierć i nieoczekiwany powrót bohatera to ciekawy wątek czy dowód na wyczerpanie się pomysłów scenarzystów? O tym zadecydują widzowie i już wkrótce dadzą wyraz uznania lub niezadowolenia, o czym dowiemy się z wyników oglądalności serialu.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!