Producenci show, którzy od kilku tygodni zaskakują i nas i uczestników zmianami w scenariuszu, teraz też zapowiadają odcinek
pełen niespodzianek. Każdy z finalistów przygotowuje 4 piosenki. Ile uda mu się zaśpiewać, zależy od widzów, gdyż
gwiazdy będą odpadały już od drugiej rundy piosenek. „Nie mam
czasu cieszyć się, z tego, że jestem w finale. Mamy do przygotowania po cztery piosenki i to w tydzień. To szalone tempo, szczególnie ze jeszcze niedawno śpiewaliśmy po jednej”
– mówi Agnieszka Włodarczyk, która podobnie jak pozostali finaliści zaśpiewa w kategoriach: - piosenka latino - utwór Michaela Jacksona - piosenkę artysty jednego przeboju oraz coś
z kategorii o wiele mówiącej nazwie – moje najlepsze wykonanie. „Z ta ostania kategorią nikt z nas nie powinien mieć problemu. Wybieraliśmy ją sobie sami, wśród wszystkich
wykonań obu edycji. Oczywiście wybraliśmy te, które wyszły i wychodzą nam najlepiej” – zdradza Artur Chamski, który zaśpiewa „Na zawsze i na
wieczność” Wilków. Krzysztof Respondek postawił na przebój Piersi, który śpiewał jeszcze w III edycji „O, Hela”, podobnie jak Agnieszka Włodarczyk, dla której
zaśpiewanie piosenki Alicji Majewskiej „Odkryjemy
miłość nieznaną” będzie miłym deja vu. Program rozpocznie występ wszystkich uczestniczek mistrzowskiej edycji, które
zaśpiewają mix przebojów latino. W tej kategorii sprawdzą się także finaliści. Usłyszymy „Bailamos” (Agnieszka Włodarczyk), „Livin la vida loca”
(Artur Chamski) i „Los Lobos” (Krzysztof Respondek). Specjalny występ zaprezentuje formacja The Jacksons. Zespół złożony w dużej mierze z uczestników programu, zaśpiewa
mix największych przebojów króla popu. Całe piosenki zaprezentują oczywiście finaliści i zdaniem Krzysztofa Respondka, to może być najtrudniejszy moment finału: „Wszyscy którzy
próbują je śpiewać wiedzą, że piosenki Jacksona do łatwych nie należą, są melodyjne, ale nie łatwe. Mam nadzieję, że się nie wyłożę, na „Beat it”, które
ostatecznie zaśpiewam w finale – opowiada aktor i kabareciarz. Agnieszka Włodarczyk zmierzy się z „The way you make
me feel”, a Artur Chamski z „Black or
white”. Oczywiście w finale nie zabraknie też występu mężczyzn, którzy pożegnali się w tej edycji z programem (Robert Moskwa, Robert Kudelski Maciej Jachowski). Do nich należało
będzie wykonanie zestawu piosenek, artystów jednego przeboju. Podobne zadanie czeka finalistów i tu usłyszymy takie przeboje jak „Czarne oczy” zespołu Ivan i Delfin, czy
„Daj mi te noc’ Bolter. Po raz trzeci w tej edycji na występ dała się namówić diva polskiej piosenki i jurorka programu. Edyta Górniak wykona wielki i ponadczasowy przebój
Jamesa Browna „This is the man’s world”. W finale finałów dowiemy się kto zgarnie perłowy mikrofon mistrzów i podróż marzeń. A potem usłyszymy już tylko coś
co powinno zabrzmieć właśnie w takim momencie. I koniec. jak Oni śpiewają przejdzie do historii. jak Oni śpiewają, wielki finał VI edycji, sobota godzina 20.00 POLSAT
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!