Kuszewski zdradził, że choć nie było mu łatwo zdecydować się na taki krok, odchodzi z "M jak miłość", ponieważ chce dalej rozwijać się jako aktor:

To była trudna decyzja i długo do niej dojrzewałem. Byłem przecież związany z serialem od pierwszego dnia zdjęciowego, niemal od początku mojej zawodowej drogi. Miałem tu możliwość grać u boku wspaniałych aktorów, od których uczyłem się aktorskiego rzemiosła, oraz pracować ze wspaniałą ekipą filmową, dzięki której poznałem wszystkie tajniki planu filmowego i pracy przed kamerą

Miałem szczęście być jednym z bohaterów historii, którą pokochała cała Polska. Sukces "M jak miłość" to ewenement na skalę światową, tyle milionów widzów przez wszystkie te lata, rekordy oglądalności i niezmiennie najchętniej oglądany serial w polskiej telewizji. Wiem, że sympatia widzów zostanie ze mną na zawsze.

Jestem za to wszystko losowi bardzo wdzięczny Ale nawet najpiękniejsze historie trzeba kiedyś zakończyć i ruszyć dalej, po nowe doświadczenia. Największa frajda w zawodzie aktora to wcielanie się w coraz to inne postacie, odkrywanie w sobie nowych barw i możliwości i dowiadywanie się w ten sposób czegoś nowego o życiu, o ludziach i o sobie samym. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele ciekawych ról i aktorskich wyzwań. I bardzo liczę na to, że będziecie Państwo nadal mi kibicować

Aktor podziękował fanom serialu za wieloletnią sympatię. Kilka słów skierował także do swojej serialowej żony, Dominiki Kluźnik:

Dominiko, dziękuję Ci z całego serca! Jestem wielkim szczęściarzem, że spotykam na mojej drodze takich ludzi jak ty. Lepszej serialowej żony nie mógłbym sobie wymarzyć. Uwielbiam z Tobą pracować i mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy przed kamerą lub na scenie.

Fanów serialu zaś Kuszewski zapewnił, że po jego odejściu nie zostanie luka, bowiem w "M jak miłość" szykują się nowe wątki i postaci z przeszłości:

Nie martwcie się, Marek nie zniknie tak od razu, po wakacjach jeszcze przez kilka tygodni będzie pojawiał się w Waszych domach. A historia naszej serialowej rodziny będzie toczyć się dalej, pojawią się nowe ciekawe wątki i być może... powrócą jakieś postaci z przeszłości, kto wie?

Na koniec aktor zapowiedział, że to nie ostatnie pożegnanie, jakie opublikował na Facebooku. Komu podziękuje w kolejnym wpisie?