W wywiadzie udzielonym magazynowi "Viva!", Rubik bardzo krytycznie ocenia podręcznik do wychowania do życia w rodzinie. Zdaniem modelki, zawarte w nim treści nie mając nic wspólnego z prawdziwą wiedzą, a są nagromadzeniem szkodliwych bzdur:

Podręcznik liczy 180 stron, a słowo seks występuje dwa razy, w negatywnym kontekście. Bardzo uważnie go przeczytałam. Jest tam takie zdanie, cytuję: "Ginekolog to nie dentysta, nie chodzi się regularnie". Oraz "wiadomości" typu: "Jeśli jesteś gejem, musisz się leczyć". "Masturbacja to grzech". Zamiast rzetelnej edukacji jest dezinformacja. Dodatkowo te zajęcia są prowadzone przez przypadkowe osoby, najczęściej księży, zakonnice i katechetki.

Anja Rubik przytacza także przykłady treści, jakie są przekazywane uczniom podczas zajęć z wychowania do życia w rodzinie:

Jak już zrobiłam kampanię #sesedpl, młodzi ludzie zaczęli do mnie pisać, czego dowiadują się na tych zajęciach. Tylko smoków brakuje. Przykład: "Okres to krwawe łzy macicy, która płacze, bo nie ma w sobie dziecka".

Modelka, która sama napisała podręcznik do edukacji seksualnej uważa, że rzetelna wiedza i otwarte rozmowy o seksie mogą uchronić młodych ludzi przed wieloma niebezpieczeństwami:

Udowodniono naukowo, że młodzież, która odebrała solidna edukację seksualną, opóźnia moment inicjacji. Czują się pewnie w swoim ciele, wiedzą, z czym seks jest związany, wiedzą, że to oni decydują. Nie odczuwają presji otoczenia, że muszą coś komuś udowadniać. W Polsce wiek, w którym możesz legalnie uprawiać seks to 15 lat, ale do ginekologa nie możesz pójść sama zanim nie ukończysz 16 lat. To idiotyczne. Według badań 90% polskich nastolatków nie wie, jak funkcjonuje układ rozrodczy, więc na "pierwszy raz" wybierają seks analny. Nie mają pojęcia, jak się zabezpieczyć i nie mają kogo zapytać.