Po rozbieranej sesji w Playboyu i publicznych zwierzeniach na temat rozpadu swojego związku z Piotrem Żyłą, Justyna postanowiła wykorzystać swoje pięć minut i realizuje się jako blogerka kulinarna.

Właśnie założyła swojego vloga i nadała mu dosyć przewrotną nazwę "Uwa Żyła". Pojawił się na nim już pierwszy film, który jest zapowiedzią kolejnych. Jednym nazwa się podoba, inni internauci nie szczędzą słów krytyki.

"Nie promuj się na nazwisku męża! Poza tym w nazwie jest BŁĄD ORTOGRAFICZNY. Miało być fajnie śmiesznie, a wyszło żenująco jak zawsze" - napisał jeden z internautów.

"Totalna amatorka... I skoro mąż taki zły, to czemu używasz jego nazwiska do promocji kanału?" – pisał inny.

Czy Justyna Żyła stanie się kolejną popularną vlogerką kulinarną? Czas pokaże.