Publikując zdjęcia z Izraela, Maja Bohosiewicz wyznała, że żaden kraj, jaki było jej dane zwiedzić, nie wywarł na niej tak pozytywnego wrażenia, jak Izrael:

Każda wycieczka motywuje nas zawsze do przeczytania choć trochę o sytuacji politycznej w kraju, o historii, o języku. Jeszcze nigdzie nie byliśmy tak zafascynowani żadnym krajem. Dlaczego? Bo to kraj kontrastów i akceptacji. Izrael powstał jakieś 70lat temu, a zaledwie kilka dni temu państwa Izraela przyjęło ustawę która mówi, że jest to kraj narodu Żydowskiego. Na ulicach spotkacie ortodoksyjnych Żydów, hipsterską młodzież, muzłumanów z sokiem z granata, w parkach pod szyldem LGBTQ bawią się do późnej nocy dzieci, a 70km dalej w Strefie Gazy odbyły się przedwczoraj ostatnie naloty bombowe. Izrael ma bardzo duże rezerwy wojskowe, a na pobór idą zarówno chłopcy jak i dziewczyny. Na ulicach czujesz nie strach, a paloną marihuanę, ludzie są uprzejmi a część z nich po informacji, że jesteś z Polski przechodzi od razu do: „ mój pradziadek był Polakiem, mam rodzinę w Poznaniu”. Ulice są czyste, ludzie wszędzie jeżdżą na elektrycznych hulajnogach i rowerach. W każdej restauracji możecie zjeść przepyszne wegańskie potrawy i na 99% nie spotkacie żadnej kobiety na obcasach. Wszyscy mają swój nienachalny, luźny styl, bez znanej nam lanserki. Wrócimy szybko!!

Na post Mai zareagował jej kolega aktor, Krystian Wieczorek:

Kraj akceptacji powiadasz?To faktycznie największy pradoks...miałem zgoła odmienne wrażenia będąc w Jerozolimie😖

W kolejnym komentarzu Wieczorek wyjaśnił, dlaczego nie spodobały mu się zachwyty Bohosiewicz nad Izraelem:

Mnie tylko subtelnie chodziło o to,że Izrael to mówiąc delikatnie okupant a teraz właśnie machnął se ustawę dyskryminującą bo każdy kto nie jest Żydem staje się de facto obywatelem drugiej kategorii co daje prawo różnym ekstremizmom do walki z wszelkimi mniejszościami narodowymi.Onz niedawno wydało opinię o tym cudownym kraju,że przoduje w łamaniu praw człowieka...itd.Ale przepraszam,wiem,że jesteście na wakacjach😊

Maja próbowała się bronić twierdząc, że choć wie na temat konfllitu izraelsko palestyńskiego wiele, to nie chciała prowokować dyskusji politycznej na swoim profilu:

konflikt izraelsko palestynski jest bardzo zlozony i trzeba zaglebic sie nie tyle w polityke ile w historie obu krajow. Nie jestem grzechem stac po ktorejs ze stron, ale grzechem jest nie dawac komus innemu miec odmiennego zdania. Nie chcialabym zaczynam dyskusji politycznej na instagramie zeby nie umniejszac tego problemu i czegos nie zbagatelizować. Myśle, że akurat o tych krajach i tym konflikcie mam dość rozległa wiedze i specjalnie nie poruszalam tu tego tematu ponieważ moj profil nie podgrzewa do dyskusji i waśni politycznych.