Jak podaje "Warszawa w pigułce", na rogu Ząbkowskiej i Brzeskiej zderzyły się dwa auta. Wypadek spowodowało audi, za kierownicą którego siedziała Monika G., która na potrzeby show biznesu przybrała pseudonim Esmeralda.

Z opisu zdarzenia zamieszczonego na TVN Warszawa wynika, że kobieta nie zauważyła, iż tego dnia ulica Ząbkowska była zamknięta dla ruchu samochodowego. Próbując uniknąć uderzenia w barierki, skręciła w drugą stronę uderzając w jadącą swoim pasem toyotę.

Rozpędzone audi bez żadnego hamowania pędziło dalej przed siebie lekko skręcając w prawo. Wylądowało na rogu kamienicy taranując szlaban i słupek oddzielający chodnik od jezdni. Cudem nikogo na tym chodniku nie było, a jest to wąski przesmyk i zawsze jest tu tłoczno.

Oba auta mogły pozmiatać pieszych i mogło być wielu rannych. Kierująca audi rozbiła głową szybę, ale wyszła z pomocą ratownika medycznego. Dlaczego jechała tak szybko, dlaczego nie hamowała, dlaczego nie widziała przed sobą auta? Tego świadkowie już nie wiedzą - przytacza relację świadka zdarzenia "Warszawa w pigułce"

Stan Moniki G. nie pozwolił ponoć na badanie alkomatem, celebrytce pobrano jednak próbkę krwi, więc niebawem policja będzie wiedziała, że Monika G. prowadziła samochód pod wpływem alkoholu bądź innych środków odurzających.