Robert Lewandowski po porażce w ostatnim meczu wyglądał na zdruzgotanego. W dodatku kapitan naszej reprezentacji musiał stawić czoła dziennikarzom podczas konferencji prasowej oraz zmierzyć się z wieloma głosami krytyki płynącymi zarówno z polskich, jak i niemieckich mediów. W tych trudnych chwilach u boku Roberta jak zwykle stanęła jego żona, Anna.

„Siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie upada, ale na tym, że potrafi się podnieść”. Smutno na serduchu.
Ale zawsze wspieram, jak każda żona.
Na dobre i na złe. ❤️ @_rl9
Kocham, doceniam, szanuje, wspieram, dziękuję❤️ #nevergiveup

W obronie piłkarzy stanęła także Marina Łuczenko-Szczęsna. Żona polskiego bramkarza zacytowała słowa Sir Alexa Fergusona: Jeśli nie stać was na wsparcie, kiedy przegrywamy nie macie prawa wspierać nas, kiedy wygrywamy"