Ostaszewska o feminizm została zapytana w rozmowie z serwisem przeambitni.pl. Aktorka bez chwili wahania odparła:

Ja się czuję feministką, zresztą myślę, że każdy inteligenty człowiek, jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje. Feminizm jest za równouprawnieniem, feminizm, prawa kobiet, to po prostu prawa człowieka.

Maja dodała także, nie jest zwolenniczką tradycyjnego podziału na role męski i kobiece:

W dzisiejszych czasach na szczęście rozmyły się te stereotypy dotyczące tego, co jest męskie, a co kobiece i tego, jakie role mamy odgrywać w życiu. Bądźmy po prostu szczęśliwi i każdemu dajmy prawo do tego, żeby był sobą.