- Czasem trzeba 20 lat, by po szkole razem zagrać - napisała obok umieszczonej w serwisie społecznościowym fotografii Tamara Arciuch, czyli serialowa Anna. Na dyskusję nie trzeba było długo czekać. Ktoś wyraził ubolewanie, jakoby przez Joannę Sydor nie było miejsca dla innych aktorek w „M jak miłość”.

Wszak nie jest tajemnicą, że panie kiedyś łączył konflikt. I dziwnym zbiegiem okoliczności zrezygnowanie z wątku Dominiki Ostałowskiej, która należała do głównej obsady serialu, zbiegło się rok temu na wiosnę z powrotem Sydor - komentuje „Fakt”.

Opinia fana Ostałowskiej rozzłościła Tamarę Arciuch do tego stopnia, że w mało elegancki sposób dała upust swoim emocjom, mimo że internauta nikogo nie obrażał.

- Puknij się człowieku w łepetynę. „M jak miłość” jest serialem wielowątkowym i raz jest nacisk na jeden wątek, a innym razem na inny. Aktorzy raz grają dużo, raz mało. Postaci Teresy nie było w serialu ładnych parę lat, o ile pamiętam. Proszę nie publikować fałszywych informacji na moim profilu i wypowiadać się o rzeczach, o których nie ma Pan wiedzy - napisała aktorka.

Na tym nie koniec, gdyż kolejna osoba zdecydowała się ocenić grę aktorską Sydor w „M jak miłość”.

Joanna Sydor jest tak słabą aktorką, pozbawioną jakiegokolwiek talentu, że aż przykro patrzeć - napisała jedna z internautek.

Na tę opinie Tamara Arciuch także nie pozostała obojętna.

- Proponuję obejrzeć parę odcinków „Belfra” z udziałem Joanny Sydor (b. trudną tam miała rolę), a zmieni Pani zdanie - zauważyła gwiazda.